hehe, nie ma to jak szczęśliwie zacząć dzień, rano zapaliło mi się ognisko z kiełbaski w kuchence mikrofalowej Wyszłam z łazienki a tu w całym domu dym, ruszyłam na ugiętych kolanach do kuchni a tam w mikrofalówce bucha ogień.....ufff.... Mąż jak wejdzie i poczuje dym to da mi popalić, chyba po pracy pójdę do koleżanki na klachy...nim wrócę to chyba już mu przejdzie (porobiłam oczywiście przeciągi i to chyba ze 40 minut, ale nie da rady, śmierdzi spalenizną okropnie)Potem biegiem do pracy, miałam jeszcze parę spraw do załatwienia, w samochodzie towar do sklepu....auto nie odpaliło....hm... No to ze zwieszoną głową powlokłam się do pracy, po kilkunastu krokach coś mi przeskoczyło w stopie i ledwie doszłam... Tak myślę, że powinnam od razu zawrócić i schować się może pod jakim kocem dużym, żeby to licho mnie nie widziało i zostawiło w spokoju;))) A dzień jeszcze długi przede mną heheh
Jeśli chodzi o dietę to w porządku. Ćwiczenia: wczoraj godzina - stepper, hantle, naciąganie.
Dzisiaj w planach brzuszki i coś na nogi też.
damrade1
25 stycznia 2011, 08:38nadzieję że nic więcej się nie stało i to był koniec złośliwych przypadków:)
orea1
20 stycznia 2011, 14:13dobrze ,że doszłas na jakich nogach to nie ważne ja bym chyba spanikowala .Oby noga była w porządku teraz to najważniejsze.Pozdrawiam i życzę lepszej drugiej połowy dnia.
tilgg
18 stycznia 2011, 16:10no to ladnie sie narobilo!! ;D wspolczuje tej zlej passy, ale moze juz dzien sie lepiej potoczyl?? ;) A co do bluzeczek, to produkuje ich ile sie da, bo nudzi mi sie strasznie. Dzis juz jedna zrobilam, ale nie bardzo mam poki co jak jej zdjec porobic. Jak wyzdrowieje to sie tym zajme:)
befcia
18 stycznia 2011, 13:55Oj Christii ale z Ciebie napalona dziewczyna !!!! Miłego dizonka bo może będzie lepszy niż poranek Buziolki
puzzelek.sosnowiec
18 stycznia 2011, 11:59znam takie dni, kiedy wszystko jakby się uwzięło. Mam nadzieję, że mąż zrozumie a koleżanka i klachy ukoją Twoje nerwy. Żeby jeszcze tylko stopa nie bolała:) buziaki
mysza81
18 stycznia 2011, 11:40Życzę spokojniejszej drugiej połowy dnia i miłego wieczoru z ... mężulkiem ;-)))))