Moje samopoczucie nic się nie poprawiło. Można nawet powiedzieć, że wręcz przeciwnie. JEST FA-TA-LNIE. Doaatkowo weszłam na wagę. To był błąd. Do tego wszystkiego mam gorączkę i początkowe objawy grypy. Idę poćwiczyć, bo chce mi się płakać nad tym, co zobaczyłam na tarczy wagi. Dodatkowo jak pomyślę sobie jakie moje znajome, koleżanki i przyjaciółki są chude, to aż chce mi się wyć. A w lipcu jadę na obóz :(
#tragedia