- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
23 października 2024, 21:41
W styczniu będę miała 25 lat.
Proszę jeszcze pomóc mi w tych sprawach.
No naprawdę mama miała pretensje ze nie chciałam jej pomóc ja czytałam książkę wtedy a nie lubię jak się mi przerywa, wolę jedno skończyć zacząć drugie, jeszcze zrobiła aferę o sytuacje sprzed paru dni że powiedziałam siostrze o tym że kuzynka zostanie mama to mama od razu z krzykiem do mnie kuzynka upoważniła cię do tego abyś powiedziała? Jeszcze mama uroił sobie ze wstztskim to powiedziałam. Mówiłam że siostrze. I po co to zrobiłaś? Mówiłam tylko siostrze nikomu innemu nie i nie zamierzam mówić. Siostra podeszła wyrozumiale do tego mówiąc, pewnie kuzynka chciala sama powiedzieć, ale przynajmniej wiem od ciebie, ale wiem od siebie rozumiem przecież wiadomo nie miałaś złych intencji. Nawet powiedzenie tego mamie nic nie dało tylko zaraz bluznienie na mnie, zamartwianie się o mnie, mama rozpamiętywała że kiedyś za dużo coś powiedziałam(owszem raz na jakiś czas się to zdarzyło, ale nie za czesto). Powiedziałam, że boje sie, a mama na to czego. Mam już dosyć tego! Chce samodzielności wolę być gdzieś indziej!
No naprawdę dobrze ze siostra chociaż była za mną murem i jestem jej wdzięczna. Przecież to nic złego że tylko jej powiedziałam, tak? Że nie chce nikomu innemu mówić?
Druga sprawa
Pochwaliłam się wujkowi, że ciocia dała grzyby, znowu gadanie, że za dużo coś powiedziałam. Mama wracała do tej sytuacji co powiedziałam o kuzynce, mówiła że się wyrwałam wtedy, ale ja tylko wtedy siostrze mówiłam nikomu innemu, co do mamy nie dotarło, że powiedziałam tylko siostrze że nikomu innemu nie zamierzałam powiedzieć? Mama nadal swoje gadanie. Tata coś powiedział, postawiłam się i mówiłam coś, a tata od razu, bo jak cię uderzę zaraz! Od razu mówię ratunku! Tata chce mnie uderzyć a mama co się stało. Co z tobą? Jak jaka psychiczna się teraz zachowałaś! I co na policję byś zadzwoniła? To raczej na ciebie powinniśmy zadzwonić! Tata mówił że jak ja ja uderzę pasiorem to jej pokaze co to jest przemoc.
A rodzice że chcemy tylko powiedzieć, żebyś na przyszłość wiedziała, mówię że to brak zaufania, przecież pamiętałam, podkreślałam że o kuzynce tylko siostrze powiedziałam i nikomu nie zamierzam mówić. Co myśleli że zapomniałam?! A rodzice swoje gadanie. Sygnalizuje, że nie jestem dzieciakiem, że o grzybkach tylko się pochwaliłam. Przecież wujek i tak bardziej ma swoje sprawy na głowie niż tym nagle będzie żył co powiedziałam.
Uważają, że sama wmawiam sobie jakieś rzeczy.
I nic tylko płacz, łzy po tej rozmowie. To rodzice uspokój się!
23 października 2024, 21:46
W styczniu będę miała 25 lat.
Proszę jeszcze pomóc mi w tych sprawach.
No naprawdę mama miała pretensje ze nie chciałam jej pomóc ja czytałam książkę wtedy a nie lubię jak się mi przerywa, wolę jedno skończyć zacząć drugie, jeszcze zrobiła aferę o sytuacje sprzed paru dni że powiedziałam siostrze o tym że kuzynka zostanie mama to mama od razu z krzykiem do mnie kuzynka upoważniła cię do tego abyś powiedziała? Jeszcze mama uroił sobie ze wstztskim to powiedziałam. Mówiłam że siostrze. I po co to zrobiłaś? Mówiłam tylko siostrze nikomu innemu nie i nie zamierzam mówić. Siostra podeszła wyrozumiale do tego mówiąc, pewnie kuzynka chciala sama powiedzieć, ale przynajmniej wiem od ciebie, ale wiem od siebie rozumiem przecież wiadomo nie miałaś złych intencji. Nawet powiedzenie tego mamie nic nie dało tylko zaraz bluznienie na mnie, zamartwianie się o mnie, mama rozpamiętywała że kiedyś za dużo coś powiedziałam(owszem raz na jakiś czas się to zdarzyło, ale nie za czesto). Powiedziałam, że boje sie, a mama na to czego. Mam już dosyć tego! Chce samodzielności wolę być gdzieś indziej!
No naprawdę dobrze ze siostra chociaż była za mną murem i jestem jej wdzięczna. Przecież to nic złego że tylko jej powiedziałam, tak? Że nie chce nikomu innemu mówić?
Druga sprawa
Pochwaliłam się wujkowi, że ciocia dała grzyby, znowu gadanie, że za dużo coś powiedziałam. Mama wracała do tej sytuacji co powiedziałam o kuzynce, mówiła że się wyrwałam wtedy, ale ja tylko wtedy siostrze mówiłam nikomu innemu, co do mamy nie dotarło, że powiedziałam tylko siostrze że nikomu innemu nie zamierzałam powiedzieć? Mama nadal swoje gadanie. Tata coś powiedział, postawiłam się i mówiłam coś, a tata od razu, bo jak cię uderzę zaraz! Od razu mówię ratunku! Tata chce mnie uderzyć a mama co się stało. Co z tobą? Jak jaka psychiczna się teraz zachowałaś! I co na policję byś zadzwoniła? To raczej na ciebie powinniśmy zadzwonić! Tata mówił że jak ja ja uderzę pasiorem to jej pokaze co to jest przemoc.
A rodzice że chcemy tylko powiedzieć, żebyś na przyszłość wiedziała, mówię że to brak zaufania, przecież pamiętałam, podkreślałam że o kuzynce tylko siostrze powiedziałam i nikomu nie zamierzam mówić. Co myśleli że zapomniałam?! A rodzice swoje gadanie. Sygnalizuje, że nie jestem dzieciakiem, że o grzybkach tylko się pochwaliłam. Przecież wujek i tak bardziej ma swoje sprawy na głowie niż tym nagle będzie żył co powiedziałam.
Uważają, że sama wmawiam sobie jakieś rzeczy.
I nic tylko płacz, łzy po tej rozmowie. To rodzice uspokój się!
co?
23 października 2024, 21:48
Chyba grzybki komuś za bardzo weszły... Nie dziwię się, że rodzina się wściekła - na przyszłość radzę nie paplać ozorem o tym, jakim to towarem obraca wujostwo.
23 października 2024, 22:12
Masz 25 lat. Wyprowadź się.
24 października 2024, 04:42
Masz 25 lat. Wyprowadź się.
Nie wiek- cyferki sa wyznacznikiem doroslosci i mozliwosci samodzielnego zycia. Taki opis pokazuje wyrazne problemy zdrowotne, ktore przypuszczam moga to uniemozliwiac.
24 października 2024, 04:44
W styczniu będę miała 25 lat.
Proszę jeszcze pomóc mi w tych sprawach.
No naprawdę mama miała pretensje ze nie chciałam jej pomóc ja czytałam książkę wtedy a nie lubię jak się mi przerywa, wolę jedno skończyć zacząć drugie, jeszcze zrobiła aferę o sytuacje sprzed paru dni że powiedziałam siostrze o tym że kuzynka zostanie mama to mama od razu z krzykiem do mnie kuzynka upoważniła cię do tego abyś powiedziała? Jeszcze mama uroił sobie ze wstztskim to powiedziałam. Mówiłam że siostrze. I po co to zrobiłaś? Mówiłam tylko siostrze nikomu innemu nie i nie zamierzam mówić. Siostra podeszła wyrozumiale do tego mówiąc, pewnie kuzynka chciala sama powiedzieć, ale przynajmniej wiem od ciebie, ale wiem od siebie rozumiem przecież wiadomo nie miałaś złych intencji. Nawet powiedzenie tego mamie nic nie dało tylko zaraz bluznienie na mnie, zamartwianie się o mnie, mama rozpamiętywała że kiedyś za dużo coś powiedziałam(owszem raz na jakiś czas się to zdarzyło, ale nie za czesto). Powiedziałam, że boje sie, a mama na to czego. Mam już dosyć tego! Chce samodzielności wolę być gdzieś indziej!
No naprawdę dobrze ze siostra chociaż była za mną murem i jestem jej wdzięczna. Przecież to nic złego że tylko jej powiedziałam, tak? Że nie chce nikomu innemu mówić?
Druga sprawa
Pochwaliłam się wujkowi, że ciocia dała grzyby, znowu gadanie, że za dużo coś powiedziałam. Mama wracała do tej sytuacji co powiedziałam o kuzynce, mówiła że się wyrwałam wtedy, ale ja tylko wtedy siostrze mówiłam nikomu innemu, co do mamy nie dotarło, że powiedziałam tylko siostrze że nikomu innemu nie zamierzałam powiedzieć? Mama nadal swoje gadanie. Tata coś powiedział, postawiłam się i mówiłam coś, a tata od razu, bo jak cię uderzę zaraz! Od razu mówię ratunku! Tata chce mnie uderzyć a mama co się stało. Co z tobą? Jak jaka psychiczna się teraz zachowałaś! I co na policję byś zadzwoniła? To raczej na ciebie powinniśmy zadzwonić! Tata mówił że jak ja ja uderzę pasiorem to jej pokaze co to jest przemoc.
A rodzice że chcemy tylko powiedzieć, żebyś na przyszłość wiedziała, mówię że to brak zaufania, przecież pamiętałam, podkreślałam że o kuzynce tylko siostrze powiedziałam i nikomu nie zamierzam mówić. Co myśleli że zapomniałam?! A rodzice swoje gadanie. Sygnalizuje, że nie jestem dzieciakiem, że o grzybkach tylko się pochwaliłam. Przecież wujek i tak bardziej ma swoje sprawy na głowie niż tym nagle będzie żył co powiedziałam.
Uważają, że sama wmawiam sobie jakieś rzeczy.
I nic tylko płacz, łzy po tej rozmowie. To rodzice uspokój się!
zwroc sie o pomoc do lekarza, na forum obcy ludzie ci nie pomoga w tego typu problemach.
24 października 2024, 08:32
Nie no, pod te grzybki to coś pite było chyba? Problemy z dpy i jeszcze napisane tak, że mój 12 letni syn by napisał bardziej z ładem i składem.