Witajcie kruszynki wczorajszy dzień nawet udało mi się 4 posiłki zjeść,
ale na ćwiczenia nie miałam głowy. Nie wiem kochane dlaczego już u mnie w domu tak jest że moja mama zapomina o krzywdach które jej wyrządził tato, i chciała by zamieść problem pod dywan. Ale nie tym razem ja już tego tak nie zostawię tym bardziej że dowiedziałam się że moja mam jest uzależniona od przemocy i alkoholu, będzie różnych technik próbować żebyśmy zeznania wycofały. To już za daleko doszło a moja mama uważa że teraz będzie dopiero problem i zaczyna nam wyrzuty robić że to nasza wina, że chcemy jej małżeństwo zniszczyć, ale to jest klasyczne zachowanie osoby uzależnionej.
Wiem że będzie ciężko ale ktoś musi z tym w końcu coś zrobić bo dojdzie do nieszczęścia, jestem troszkę pozytywnie nastawiona bo wczoraj była babka z opieki i nas podniosła na duchu, zdaję sobie sprawę że to nie będzie łatwe dla nas wszystkich.
Jesteśmy umówione 8 do psychologa osobno bez mamy, a 10 z mama mamy podejść do opieki nie wiem jak nam się uda zaciągną ją, ale będzie ciężko bo ona już jest po stronie ojca i uważa że nic się nie stało a my niepotrzebnie aferę zrobiliśmy. Co za ludzie mógł ją zabić, ale przecież nic takiego się nie stało CHORE !!! No i tak z nią teraz rozmawiamy trzeba uważać co i jakim tonem się mówi.
Oni nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę psychiczną nam zrobili, troszkę się wstydzę ale będę musiała chodzić na terapie dorosłych dzieci alkoholików uzależnionych od alkoholi i od przemocy. Udowodnię sobie że rodzina to nie tylko alkohol i przemoc ale odwrotność mojego domu.
ale na ćwiczenia nie miałam głowy. Nie wiem kochane dlaczego już u mnie w domu tak jest że moja mama zapomina o krzywdach które jej wyrządził tato, i chciała by zamieść problem pod dywan. Ale nie tym razem ja już tego tak nie zostawię tym bardziej że dowiedziałam się że moja mam jest uzależniona od przemocy i alkoholu, będzie różnych technik próbować żebyśmy zeznania wycofały. To już za daleko doszło a moja mama uważa że teraz będzie dopiero problem i zaczyna nam wyrzuty robić że to nasza wina, że chcemy jej małżeństwo zniszczyć, ale to jest klasyczne zachowanie osoby uzależnionej.
Wiem że będzie ciężko ale ktoś musi z tym w końcu coś zrobić bo dojdzie do nieszczęścia, jestem troszkę pozytywnie nastawiona bo wczoraj była babka z opieki i nas podniosła na duchu, zdaję sobie sprawę że to nie będzie łatwe dla nas wszystkich.
Jesteśmy umówione 8 do psychologa osobno bez mamy, a 10 z mama mamy podejść do opieki nie wiem jak nam się uda zaciągną ją, ale będzie ciężko bo ona już jest po stronie ojca i uważa że nic się nie stało a my niepotrzebnie aferę zrobiliśmy. Co za ludzie mógł ją zabić, ale przecież nic takiego się nie stało CHORE !!! No i tak z nią teraz rozmawiamy trzeba uważać co i jakim tonem się mówi.
Oni nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę psychiczną nam zrobili, troszkę się wstydzę ale będę musiała chodzić na terapie dorosłych dzieci alkoholików uzależnionych od alkoholi i od przemocy. Udowodnię sobie że rodzina to nie tylko alkohol i przemoc ale odwrotność mojego domu.
Papa moje kochane!!!
paulinkaaa86
6 kwietnia 2013, 17:01trzymaj się!i niczego nie wycofuj..ja żałuje ze pozwalałam mamie wszystko pod dywan zamieść..bo tak ona chciała.. teraz mam swój dom, swoje życie ale o mamę zawsze drżę.. ten strach jest okropny..czasami jak wiem że się kłócą to sama chodzę zestresowana i mężowi się dostaje za nic.. nie dopuść do tego..
Suri91
6 kwietnia 2013, 13:24Jest jakies swiatelko w tym ciemnym tunelu. Tylko, zeby jeszcze mama była swiadoma, ze potrzebuje pomocy... Trzymaj sie Kochana! :*
basterowa
6 kwietnia 2013, 13:10Ja też chodziłam na terapię DDA...
basterowa
6 kwietnia 2013, 13:09Trzymam kciuki.. alkoholizm to potworna choroba...
grgr83
6 kwietnia 2013, 11:06To są bardzo trudne i ciężkie chwile dla Waszej całej rodziny. Kochana jestem z Toba, mam nadzieję, ze jakoś się poukłada wszystko
naja24
6 kwietnia 2013, 10:54Musicie być silne , bo jak nie wy to kto , musicie pomuc mamie czy tego chce czy nie potem wam podziekuje .
Camille1987
6 kwietnia 2013, 10:26No Kochana musisz być silna, bo Twoja mama faktycznie nie jest świadoma tej całej sytuacji i wygląda to na uzależnienie :( jejku musisz być silna- wierzę w Ciebie Kochana!!!! Trzymaj się :****
gruszkin
6 kwietnia 2013, 09:58Trzymam za was kciuki :*