Dziś dzień emanuje wprost pozytywną energią. Dieta białkowa zakończona sukcesem, kolejny rozmiar niżej i dziś zaczynam nowe ćwiczenia. Odpuszczam skalpel i zabieram się za cięższą artylerię a mianowicie killera. Ze skalpelem gubiłam dużo cm ale waga stała w miejscu. Killer na pewno to troszkę ruszy :))
Trzy wpisy w dzisiejszym dniu jak nigdy!
Bierzcie się za siebie. Przecież to nasze życie, nie jesteśmy tu w roli widzów.
sskarpeta
10 czerwca 2013, 18:19ja dzisiaj też mam pozytywny zastrzyk energii;) polecam P90X - już od pierwszego tygodnia spadają centymetry i waga - a jak dajesz radę robić skalpela i killera to z tym też dasz radę (ja nie dawałam rady nawet ze skalpelem jeszcze 9 dni temu a teraz już 8 dzień P90X)
sarna88
10 czerwca 2013, 18:003mam kciuki :D powodzenia