Przeczytałam dziś bardzo motywujący artykuł mężczyzny, który niedawno, ale za to rzetelnie rozpoczął pracę nad sobą, związaną z odchudzaniem. Stał on się moją motywacją. Rozpisywał się na temat tego, co zamierza. Jak będzie jadł, ile, kiedy, w jakich odstępach. Jak będzie ćwiczył, kiedy, co. Opisywał, jak należy zacząć, że bardzo ważna jest motywacja, planowanie, zakupy, rozpisany jadłospis. Ale przecież my to wszystkie znamy, prawda? Jedyne, co wzbudziło moje zainteresowanie było to, iż postanowił on dać sobie tydzień. Tydzień czasu, zanim zacznie swoją przygodę z dietą i ćwiczeniami. Tydzień był mu potrzebny na zebranie jak największej liczby informacji na temat swojego nowego przedsięwzięcia. Wyznaczył on dzień, w którym rozpocznie ten proces. Idąc w jego ślady tak zrobię i ja, a moim pierwszym krokiem jest założenie tutaj konta. Zamierzam przefiltrować wszystkie strony, przekopać wszystkie fora w celu znalezienia dla siebie odpowiedniej drogi. Mój plan? Zaczynam od przyszłego poniedziałku. Co zamierzam do tego czasu?
*określić swoje zapotrzebowanie energetyczne podczas odchudzania;
*stworzyć jadłospis, który składać się będzie z 10-15 różnych, wymiennych posiłków;
*jadłospis mój będzie się składał z posiłków o niskim indeksie glikemicznym;
*zamierzam jeść 5 posiłków dziennie i pić wodę;
*Ułożyć sobie plan treningowy, który będzie obejmował przede wszystkim bieganie min. 3x/tydz. oraz 1x/tydz. ćwiczenia anaerobowe;
Życzę sobie powodzenia! :)