Wczoraj wyszłam na mroźny spacer - a jaką miałam frajdę! 😍
Może dziś też się uda? Tylko dziś już muszę ubrać podwójną warstwę ubrań, bo srogo przymroziło ;)
Plecy jakby trochę mi odpuszczają, czyli spacery nie szkodzą, a może nawet pomagają. To dobrze.
Już nie mogę doczekać się wiosny, wtedy to dopiero będzie przyjemnie. Wreszcie będzie można pooddychać pachnącym powietrzem, posłuchać ptaków, nacieszyć się świeżą zielenią... 🌹 No i doładować słońcem ☀
Jedzonko z dziś:
Śniadanie: 2 kromki chleba żytniego, szczypiorek, sałata, serek śmietankowy, pomidor.
II śniadanie: 2 tosty z szynką, sałatą, pomidorem i keczupem, jabłko.
Obiad (w planie): karkówka z piekarnika, ziemniaki gotowane, mizeria.
Kolacja (w planie): szklanka mleka z odżywką białkową, skyr pitny.
Działamy! 💣
MrsNathalie
12 lutego 2025, 23:52Ja uwielbiam wiosnę, jak wszystko budzi się do życia, dzień dłuższy i zielono się robi ❤️
aga.insulina
12 lutego 2025, 23:25Wiosną nawet zimno mi nie przeszkadza. Wystarczy rano wstać i nogi same drepczą - co by tu zdziałać. Podobnie działa teraz słońce za oknem. Ale nie jest zielono - więc jeszcze kocyk wygrywa ;)