Ostatnio dodane zdjęcia

Ulubione

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

MAm bardzo szerokie zainteresowania, jak to mówią moi znajomi jestem " kobietą renesansu" . Miałam być chirurgiem, zostałam prawnikiem ale wciąż uczę się czegoś nowego . Uwielbiam książki, zdobywanie wiedzy, wypady do klubów i wiele wiele innych

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 1084705
Komentarzy: 43069
Założony: 5 stycznia 2007
Ostatni wpis: 31 grudnia 2024

Pamiętnik odchudzania użytkownika:
Beata465

kobieta, 59 lat, Radom

173 cm, 110.70 kg więcej o mnie

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy w pamiętniku

22 marca 2020 , Komentarze (16)

za oknem, słonecznie ( na wschodzie ) w łazience ( na zachodzie) widać przez okno granatowe chmury no i chłodno jest . Szczeżuja sobie zażartowała..." zołza wstała, do Źródeł będzie chciała, oczywiście do suń to mówił. Oznajmiłam z godnością ....dzisiaj nie będzie chciała...ale za dwa tygodnie i owszem:D. Ale was oczywiście zapraszam , dzisiaj na grzyby ;)

Miłej niedzieli wszystkim spełzam na poranną kawkę . Bye(pa)

21 marca 2020 , Komentarze (9)

należycie, teraz pobawię się w kurę domową, a wszystkich mających " daleko do lasu" zabieram w knieje:D.

Miłego sobotniego relaksu, ja po 5 km pocenia lecę myć podłogi , to tylko 100m :D Ahoj!!!

20 marca 2020 , Komentarze (12)

mniej niż zaplanowano, ale spadło i nie przytłukło mi sadło paluchów :D. Choć za oknem szaro ...ja zabieram was  zieleń i słońce. Zapraszam 

W zasadzie dzisiaj to królestwo wodnika Szuwarka :D Zatem miłego dnia , nomen omen ..zapowiada się mokry. Ahoj!!!

19 marca 2020 , Komentarze (21)

ale to widać zasługa wczorajszego długaaaaaaaaaaaśnego spaceru po wyschniętych bagnach i torfowiskach, tropami dzików po wertepach. Tak mnie nogi w ........początku bolały, że pół dnia nie mogłam się ruszyć. A i spałam niczym zabita. A teraz żywczyk, nawet już pranie nastawiłam i małża opieprzyłam, mamusiu jak mnie było dobrze, kiedy on był w starej chałupie, nikt mi niczego nie roznosił, nie zostawiał, nie rozrzucał, nie zalewał. A teraz ...chaos muszę opanowywać. No nic...pięknem porankiem idziemy, idziemy do lasu.....raz, raz, raz....

A na sam koniec ....takie cudo, które wręcz krzyczy ...wiosna, wiosna już tuż, tuż..( to upolowałam wczoraj na spacerze) 

Pięknego dnia wam życzę, bo jutro podobno ma padać. Ahoooooj!!!!!!!!!

18 marca 2020 , Komentarze (16)

długi...w ramach " zielonej" inspekcji z kumplami z partii i stowarzyszenia . Serce boli patrzeć...jak władze naszego miasta i niektórzy " aktywiści" społeczni demolują przyrodę i nie bardzo wiem w imię czego. Budujemy " bulwary", bulwary po których będziemy chodzić w słońcu, bez grama cienia, bulwary na których będziemy przypiekani żarem słońca od góry i żarem asfaltu od dołu. Bulwary, których budowa zniszczyła część przyrodniczą parku kulturowego ...były sobie bagna, w tej chwili przeszliśmy suchutką stopą przez te bagna ...giną rośliny, giną zwierzęta i owady a my ...durni ludzie czynimy sobie z ziemi pustynię. Ech...dusza i rozum cierpią, ale oko i obiektyw nasyciły się pięknem natury. Przyroda w przededniu wiosennego szaleństwa, za chwilę wszystko pęknie, zakwitnie, zaszaleje dźwiękami. Zatem ...zapraszam do lasu ( suche bagna będą później) 

Pięknego, ciepłego i słonecznego popołudnia. Bye(pa)

17 marca 2020 , Komentarze (24)

....wstajemy!! Idziemy w las , oddychać czystym, chłodnym powietrzem:D

Dnia, nie mniej pięknego niż poranek . Ahoj!!!

16 marca 2020 , Komentarze (25)

w moim mieście, mało samochodów, puste ulice, sklepy, dzisiejsze zakupy były przyjemności ( dopóki nie zapłaciłam rachunku w kasie) :D, w Lidlu jeszcze załapałam się na wejście bez czekania, ale kiedy wyszłam to ludzie już czekali pod drzwiami, podobno wpuszczano po 10 osób. Tak samo w Rossmanie, ale tu musiałam chwilę poczekać, bo tylko 5 osób może przebywac na terenie sklepu. Teraz będę już tylko wyłaziła na spacery do parku ...bo zakupiona jestem tradycyjnie na cały tydzień. A was zapraszam na wędrowanie leśnymi ścieżkami. 

mimo wszystko miłego poniedziałku :D Ahoj!!

15 marca 2020 , Komentarze (33)

zostałam dzisiaj zawieziona do lasu. O ludzie..i kto to mówi, że kobiety marudzą. Ile się ta moja Szczeżuja namarudziła po drodze to głowa mała. Niemniej, w rezerwacie byłam 8 15, chłodno, rześkie, czyściutkie powietrze, przepiękne słońca i cisza....ciiiiisza przerywana tylko świergotem ptaków i ja..ja i Nikuś. Dwie i pół godziny cudownego odpoczynku duszy i ciała. I oczywiście ponad 600 zdjęć. Ale dzisiaj ...wrzucę tylko ...pitaszki, cudny śpiewak, stałam i obserwowałam jak się stroszył, drapał, poprawiał piórka pazurkami to dziobkiem...i śpieeeeeeeeeeewał przcudnie. Zatem ...zapraszam. 

I takim to radosnym, pierzastym , śpiewającym akcentem życzę wam dobrego wieczoru. Ahooooj ptaszyny :D

14 marca 2020 , Komentarze (15)

i wszystko ok ....ale na zewnątrz się porobiło. No cóż...trzeba żyć dalej. Zatem podziałam jako " ukojnik" zapraszam

Dzisiejszy cykl mogę śmiało nazwać " chwila dla badyla" . Swoją drogą oczarowały mnie te roślinki i poświęcam im bardzo dużo uwagi. Miłej soboty pogoda cudna. Bye.

12 marca 2020 , Komentarze (18)

jak u większości. Waga spada planowo , boże broń się nie wyrywa żeby było 10 dag ponad założenia:D. Skoro nie ma o czym pisać to ...popokazuję. 

Miłego , ciepłego czwartku . Ahoj!!

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.